Wybierz region

Wybierz miasto

    Polski boks zawodowy stracił ostatni z mistrzowskich pasów, ale promotorzy nie myślą o zjednoczeniu sił

    Autor: RAFAŁ MUSIOŁ

    2007-06-04, Aktualizacja: 2007-06-04 15:36 źródło: Polska Gazeta Krakowska

    Tomasz Adamek i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk mogli sobie w minioną sobotę podać ręce. Obaj w swoich biogramach zgodnie poprzedzają już tytuł mistrza świata słowem były. To jednak obecnie ich jedyny wspólny mianownik.

    Tomasz Adamek i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk mogli sobie w minioną sobotę podać ręce. Obaj w swoich biogramach zgodnie poprzedzają już tytuł mistrza świata słowem były. To jednak obecnie ich jedyny wspólny mianownik.


    Wokół pięściarza z Gilowic powstaje bowiem nowa grupa zawodowa firmowana przez "12Rounds", a personalnie przez znanego z afery Art-B Bogusława Bagsika, natomiast opiekujący się Włodarczykiem Hammer KnockOut Promotions znalazł się na ostrym zakręcie.
    Próba połączenia sił - HKP proponował Adamkowi walkę na swojej gali - spaliła na panewce. I wszystko wskazuje na to, że na fuzję nie ma ochoty żadna ze stron. Tylko w tym roku promotor HKP, Andrzej Wasilewski musiał przełknąć porażkę "Diablo", klęskę przez nokaut w pierwszej rundzie Tomasza Bonina i aresztowanie, z poważnymi zarzutami, Dawida "Cygana" Kosteckiego. Sportowe upadki zepchnęły w cień to, co było powodem HKP do dumy: dwukrotne pokonanie samego Dona Kinga w rywalizacji o prawo zorganizowania walki Włodarczyka o pas mistrza świata IBF, pierwszą w historii galę w Stanach Zjednoczonych zorganizowaną przez polską grupę i ubiegłotygodniową imprezę w "Spodku", która została przeprowadzona na więcej niż przyzwoitym poziomie.
    - Sytuacja wcale nie jesz zła. Włodarczyk ma 25 lat i obiecaną przez prezydent IBF walkę "półfinałową", którą jeśli wygra, dostanie szansę odzyskania pasa, Kostecki prawdopodobnie jesienią wróci do boksu, a te ostatnie wydarzenia powinny go jedynie zahartować, Bonin w Europie może jeszcze się liczyć, bo przegrał z mocnym rywalem... No i mamy całą gamę młodych, niezwykle obiecujących pięściarzy. O przyszłość naprawdę się nie martwimy - zapewnia jednak Piotr Werner z Hammera. Przez pewien czas wydawało się, że mocnym graczem na rynku będzie Polish Boxing Promotion. Krzysztof Zbarski zaangżował się jednak we współpracę z Węgrami i to tam organizuje swoje gale, swoich pięściarzy wysyła też na walki do Anglii.
    Jego jedyną perłą w teamie jest 22-letni Grzegorz Proksa. Urodzony w Mysłowicach pięściarz ma na koncie dziesięć zwycięskich walk i pasy młodzieżowego mistrza świata wagi średniej WBC i IBF. Teraz ambicje zostania "przewodnią" siłą ma Bagsik i jego 12Rounds. Pierwszym ich sprawdzianem będzie organizowana w "Spodku" gala "Perfect Boxing", z udziałem Adamka i Andrzeja Gołoty.
    - Mamy pomysł na boks i wiemy, jak go zrealizować. A wszystko dlatego, że ja się nie znam na sporcie, tylko na interesach - zapewnia Bagsik, który uzyskał statut oficjalnego przedstawiciela Dona Kinga na Polskę. Walka 12Rounds z HKP jest tak samo zażarta, jak ta, którą w ringu toczą bokserzy. Impetu nabrała po tym, jak ci pierwsi zaprosili na wspólny trening z Adamkiem, Steve'a Cunninghama, późniejszego pogromcę Włodarczyka. - W Stanach współpracujemy z grupą Warriors, w Niemczech z Sauerlandem.
    Nie wiem, czy jest jeszcze miejsce na trzeciego kooperanta - dyplomatycznie mówi Werner. - Ale oczywiście na rozmowy jesteśmy otwarci - dodaje po chwili. Bagsik i jego ludzie o pomyśle współpracy też nie chcą rozmawiać, traktując to w kategoriach żartu. - Damy sobie radę sami - zapewnia dyrektor sportowy i trener Adamka, Andrzej Gmitruk.

    Sonda

    Czy jesteś za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej?

    • tak (67%)
    • nie (33%)