- Rąk nie załamujemy. Ten mecz to już przeszłość - mówi pomocnik Przeboju Wolbrom, Damian Lickiewicz. Jego zespół przedwczoraj na Stadionie Ludowym w Sosnowcu przegrał 1:4 z Zagłębiem.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Rąk nie załamujemy. Ten mecz to już przeszłość - mówi pomocnik Przeboju Wolbrom, Damian Lickiewicz. Jego zespół przedwczoraj na Stadionie Ludowym w Sosnowcu przegrał 1:4 z Zagłębiem. Na tej porażce skończyła się przygoda wolbromian z Pucharem Polski. - Najważniejsza jest liga - jasno stawia sprawę piłkarz.


A tutaj jego zespół gra z Okocimskim. Początek meczu na stadionie "piwoszy" w niedzielę o godz. 17. To starcie dwóch małopolskich ekip. Z tego względu pojedynek można nazwać derbami. - A te zawsze wywołują dodatkową motywację - zawodnik daje do zrozumienia, że emocji nie zabraknie. - Jedziemy wygrać. Pokażemy, że wysoka porażka z Zagłębiem była wypadkiem przy pracy - dopowiada. W Brzesku z kolei poprawiły się humory, bo w środę Okocimski w Pucharze wygrał 2:0 na terenie Resovii. A miały po czym się poprawiać - przed tygodniem zespół został rozbity 4:0 na stadionie Pelikana Łowicz. Teraz zagra o kolejne zwycięstwo. - Jest nam bardzo potrzebne - przekonuje pomocnik, Paweł Piotrowicz. Piłkarzowi wtóruje trener Krzysztof Łętocha. - Mamy zamiar zagrać bardzo ofensywnie. Taka gra dobrze nam wychodzi. W końcu wystąpimy na swoim boisku - wyjaśnia.

W trzech dotychczasowych kolejkach podopieczni Łętochy zdobyli tylko trzy punkty. Z kolei jedenastka Antoniego Szymanowskiego ma na koncie sześć. Z rozgrywek pucharowych odpadł też Kolejarz Stróże. Przegrał w Radzionkowie z Ruchem aż 0:5. W tym wypadku wyciąganie wniosków byłoby przedwczesne. Trener Jarosław Araszkiewcz do boju wysłał w większości dublerów. - Szansy nie wykorzystali - nie owija w bawełnę "Araś". - Czasami miałem wrażenie, że grają dla Ruchu, tyle popełniali błędów - dodaje.

Dlatego w Piotrkowie Trybunalskim zagrają dotychczasowi podstawowi piłkarze. Ci do tej pory nie zawodzili. Po dwóch meczach (Kolejarz ma zaległe spotkanie z GKS-em Jastrzębie-przyp. red) stróżanie chwalą się kompletem punktów. Rywale po trzech pojedynkach legitymują się zaledwie jednym. Mecz z Concordią w sobotę o godz. 17. Kolejarz jedzie tylko po zwycięstwo. - Wszyscy wiedzą, jak nie lubię przegrać - mówi trener.

Zawodnicy Kolejarza będą szykować się już do drogi powrotnej, a na rozgrzewkę wyjdzie Bruk-Bet Nieciecza. O godz. 20 w sobotę zespół Marcina Jałochy zagra na wyjeździe ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. To absolutny hit czwartej kolejki. Obie ekipy jeszcze jesienią nie przegrały. Świt zanotował same wygrane. Bruk-Bet dwa razy zwyciężył, raz zremisował. Beniaminek na mecz wyjedzie już dzisiaj. Zagra o podtrzymanie passy meczów bez porażki. - Stać nas na dobry wynik - bez mrugnięcia okiem wierzy w swoich piłkarzy ich opiekun Marcin Jałocha. Receptę na sukces ma prostą. - Bardzo uważnie grać w defensywie, bo w ataku Świt jest bardzo mocny - przestrzega swój zespół. - Musimy twardo walczyć w środku pola. Każda strata przez nas piłki skończy się dobrą okazją dla rywali - kończy srebrny medalista Olimpiady z Barcelony.

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!