Pora na zwycięstwo

Remis i porażka - jesienny bilans Sandecji nie rzuca na kolana. Do tego w środę po zabójczym pojedynku (1:1 i 3:4 w karnych-przyp. red.) piłkarze z Nowego Sącza przegrali w Pucharze Polski z GKS-em Tychy.

Remis i porażka - jesienny bilans Sandecji nie rzuca na kolana. Do tego w środę po zabójczym pojedynku (1:1 i 3:4 w karnych-przyp. red.) piłkarze z Nowego Sącza przegrali w Pucharze Polski z GKS-em Tychy.

Od soboty ma być już tylko lepiej. - Będzie. Zespół wierzy w swoje umiejętności - z optymizmem mówi opiekun zespołu, Dariusz Wójtowicz. Trener zapewnia, że to ostatnie spotkanie nie będzie mieć wpływu sobotnią postawę. Dobry humor na miejscu. Jutro na ul. Kilińskiego przyjeżdża Motor Lublin. Jedna z najsłabszych ekip. Zero punktów, jedna bramka strzelona i aż sześć straconych - tylko tyle udało się piłkarzom z Lublina zdobyć do tej pory. Jeśli Sandecja zagra jutro jak w zremisowanym u siebie 1:1 inauguracyjnym pojedynku z Podbeskidziem Bielsko, Motor będzie bez szans. Już po ostatniej porażce 0:3 na boisku Floty Świnoujście walkę o komplet punktów zapowiadał Maciej Bębenek. - Chcemy zrehabilitować się na własnym stadionie. Jest w nas duża sportowa złość - mówił pomocnik.

  • Polska Gazeta Krakowska

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.