Brzesko: Hubert Zapiór nie wyobraża sobie życia bez muzyki i sceny

Redakcja
Hubert Zapiór z Brzeska już za miesiąc ukończy studia na nowojorskiej uczelni.
Hubert Zapiór z Brzeska już za miesiąc ukończy studia na nowojorskiej uczelni. Kinga Karpati (Facebook Hubert Zapiór - Baritone)
Rozmowa z Hubertem Zapiórem, śpiewakiem z Brzeska, który robi międzynarodową karierę.

Jak trafił pan do Juilliard School w Nowym Jorku?

Od początku mojej nauki w Warszawie, najpierw na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina, a później na Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza wiedziałem, że następnym krokiem będzie wyjazd za granicę, aby poszerzyć horyzonty i zdobyć doświadczenie. W międzyczasie dostałem się również do Akademii Operowej przy Teatrze Wielkim - Operze Narodowej i to dzięki wskazówkom poznanego tam Eytana Pessena, mojego nauczyciela i mentora, wybór padł na Juilliard School w Nowym Jorku.

Jak wygląda tam nauka?

Codziennie pracuję z wieloma specjalistami nad techniką, nowym repertuarem, rolami. Mam tylko zajęcia praktyczne, czyli takie, dla których tutaj dwa lata temu przyleciałem. To już mój ostatni miesiąc tutaj. Za kilka tygodni tytułową rolą w operze Mozarta „Don Giovanni” zakończę swoją edukację i z wielką radością rozpocznę zawodową karierę, a tam czeka już na mnie mnóstwo nowych ekscytujących wyzwań.

Kiedy zaczęła się pana przygoda ze śpiewem?

Jako dzieciak podglądałem starszą siostrę Justynę jak śpiewała. Wygrywała ona różne konkursy piosenki, grała na fortepianie. Poszedłem w jej ślady i bardzo się to opłaciło. Nie wyobrażam sobie teraz mojego życia bez muzyki i sceny.

Pana największe sukcesy?

Podpisałem kontrakt z prestiżową agencją w Londynie, która reprezentuje mnie na całym świecie i już zadbała, żebym nie musiał narzekać na brak pracy w najbliższych kilku latach. To także nagrody w konkursach w Nowym Jorku i nie tylko. Uzbierało się ich już więcej niż mógłbym policzyć na placach obu rąk.

A jakie ma pan marzenia?

Jednym z tych długoterminowych było do niedawna zaśpiewanie na scenie Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Spełniłem je ostatnio jako półfinalista narodowych przesłuchań. Teraz marzę, aby wrócić tu kiedyś jako solista. A po drodze, aby nie przestawać śpiewać, debiutować w nowych rolach i operach na całym świecie, podróżować.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie