Brzesko: Okocimianie protestują przeciw likwidacji kursów

Małgorzata Więcek-Cebula
fot. (maw)
Mieszkańcy Okocimia za kilkanaście dni nie będą mieli czym dojechać po pracy do domu. - Ostatni autobus z Brzeska odjedzie tuż po godzinie piętnastej, później zostanie nam tylko spacer z centrum miasta - mówi Wit Zydroń, sołtys podbrzeskiego sołectwa.

Czytaj także:Tarnów: przez chore przepisy znowu nas podtopi

Komunikacyjne problemy mieszkańców południowej części gminy to efekt wprowadzenia wakacyjnego rozkładu jazdy. Będzie obowiązywał od 1 lipca, czyli już za dziesięć dni.
- Wtedy zaczną się nasze problemy, bo przecież wielu mieszkańców Okocimia pracuje do godziny 16, a nawet 17, 18. Dla nich przez miesiące wakacyjne nie będzie autobusu - ubolewa gospodarz wioski, który w imieniu mieszkańców zwrócił się do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Brzesku, a także do władz miasta z prośbą o korektę letniego rozkładu jazdy. Nic to jednak nie dało.

- Na takie rozwiązanie zdecydowaliśmy się z czysto ekonomicznych przesłanek - tłumaczy Krzysztof Gawor, prezes MPK w Brzesku. - Z naszych obserwacji wynika, że z popołudniowych kursów korzystają najwyżej trzy osoby. Utrzymywanie tych kursów poza rokiem szkolnym jest wiec nieopłacalne. Nikt przecież nie będzie woził powietrza - dodaje prezes.
Szef MPK zapewnia, że stary rozkład jazdy z kursami popołudniowymi zostanie przywrócony pierwszego września, z rozpoczęciem roku szkolnego. Przekonuje też, że to nieprawda, iż mieszkańcy Okocimia nie będą mieli się czym dostać do domu po południu. - Sprawdziłem to. Z centrum miasta odjeżdżają busy, jest więc czym dostać się do Okocimia - zapewnia.

Na te uwagi sołtys reaguje oburzeniem. - Busy są i owszem, ale jadą przez Jadowniki i dojeżdżają tylko do dwóch przystanków w Okocimiu, a przecież są ludzie, którzy mieszkają dużo dalej. Co oni mają zrobić? - pyta szefa miejskiego transportu.
Sprawa wakacyjnej komunikacji wydaje się już przesądzona. Mieszkańcy nie dają jednak za wygraną. Jeszcze w piątek w tej sprawie interweniowali u przedstawicieli miejscowej władzy. - Ludzie mnie proszą "niech pan coś z tym zrobi, przecież tak nie może być", więc robię co mogę - mówi Wit Zydroń.

Codziennie rano najświeższe informacje z Tarnowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zamów newsletter!

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie