Brzesko: tajemniczy komitet walczy o powodzian

Małgorzata Więcek-Cebula
Podczas czerwcowej nawałnicy najbardziej ucierpieli mieszkańcy Jadownik
Podczas czerwcowej nawałnicy najbardziej ucierpieli mieszkańcy Jadownik Małgorzata Więcek-Cebula
Do domów mieszkańców Brzeska trafiło kilka tysięcy ulotek sygnowanych przez Komitet Obrony Poszkodowanych. Obrywają w nich głównie samorządowcy, których członkowie komitetu winią za czerwcowe zalania po olbrzymiej, nocnej nawałnicy. Władze nie pozostają dłużne i zarzucają inicjatorom akcji kłamstwo.

Kilka tysięcy ulotek trafiło w miniony weekend do mieszkańców Brzeska, Okocimia, Jadownik i Jasienia. Rozpowszechnił je Brzeski Komitet Obrony Poszkodowanych (BKOP). Jego członkowie, którzy - przynajmniej na razie - pragną zachować anonimowość, chcą pomagać mieszkań-com regionu, którzy zostali poszkodowani podczas nocnej nawałnicy z 28 na 29 czerwca.

Członkowie komitetu przymierzają się do uruchomienia strony internetowej i forum dyskusyjnego. Ich zdaniem, zalanie kilku miejscowości to rezultat zaniedbań władz samorządowych.

W efekcie nawałnicy, która przeszła kilkanaście dni temu nad Brzeskiem, kilkaset budynków zostało zalanych. Woda zniszczyła też mostki dojazdowe i drogi do prywatnych domów, w wielu miejscach zerwała asfalt i chodniki. Straty powstałe w wyniku ulewy oszacowano na kilka mln zł. Oprócz zniszczeń w infrastrukturze gminnej, olbrzymie szkody odnotowali sami mieszkańcy.

Autorzy ulotek przekonują, że winę za zaistniałą sytuację ponosi burmistrz Grzegorz Wawryka. I to on powinien wypłacić rekompensatę za poniesione straty. Przedstawiciele komitetu dowodzą, że mieszkańcy mają prawo do ubiegania się o pomoc z budżetu miasta.

Twierdzą, że należą się im środki dezynfekujące, a także bezpłatny odbiór odpadów powstałych w wyniku powodzi. Zwracają uwagę, że urząd powinien nieodpłatnie wypożyczać osuszacze ścian i podłóg a także naprawić wszystkie drogi i mostki stanowiące dojazd do domów poszkodowanych.

Ulotka, która trafiła do kilku tysięcy domów, wywołała natychmiastową reakcję magistratu. Na oficjalnej stronie miasta pojawiło się oświadczenie przewodniczącego RM w Brzesku, który potępił działania autorów ulotki. W podobnym tonie wypowiedzieli się także sołtysi. Oburzenia nie kryje też burmistrz Grzegorz Wawryka. - To paskudne, ktoś próbuje na nieszczęściu ludzkim zbijać kapitał - przekonuje.

Burmistrz zapewnia, że w ulotce jest wiele fałszywych informacji. - Zacznijmy od Grodnej. Przecież to nie my odpowiadamy za utrzymanie tego potoku, tylko Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie. Dzięki naszym staraniom udało się uregulować w ubiegłym roku kilkaset metrów potoku - przekonuje.

Zapewnia także, że środki dezynfekujące były rozwożone przez całą sobotę. Samorząd nieodpłatnie zabierał też wszystkie śmieci. - Nie rozumiem, co autorzy ulotki chcą osiągnąć, podając takie informacje - dodaje Wawryka.

Nieoficjalnie udało się nam dowiedzieć, że wkrótce członkowie BKOP mają zwołać konferencję prasową, podczas której przedstawią plany działania komitetu.

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie