Czy ktoś widział Stanisława K.?

ZOFIA SITARZ
Stanisław Kita z Iwkowej wybrał się do Brzeska. Miał kupić dla chorej matki lekarstwa. Wsiadł do busa, przyjechał do miasta i... wszelki słuch po nim zaginął. Zdarzyło się to dokładnie dwa tygodnie temu.

Stanisław Kita z Iwkowej wybrał się do Brzeska. Miał kupić dla chorej matki lekarstwa. Wsiadł do busa, przyjechał do miasta i... wszelki słuch po nim zaginął. Zdarzyło się to dokładnie dwa tygodnie temu. Jego brat, Krzysztof, zawiadomił policję. Trwają poszukiwania, w których oprócz policjantów bierze udział rodzina i znajomi.

Do tej pory nie udało się ustalić miejsca jego pobytu.
Stanisław Kita ma 49 lat, mieszka z bratem Janem i 83-letnią, schorowaną matką. Z domu wyszedł w poniedziałek, w sobotę miał odbyć się jego ślub.

- Narzeczona Staszka jest załamana - relacjonuje brat zaginionego. - Wszyscy martwimy się o niego, ale nawet nie dopuszczam do siebie myśli, że coś złego mogło mu się stać.
Rodzinę uspokoiła nieco wizyta u jasnowidza. Ten powiedział bowiem, że Stanisław, chociaż jest w kiepskiej formie, to jednak żyje. Niepokoi ich, że nie zabrał ze sobą z domu notesika, w którym miał numery telefonów. Przypuszczają, że mógł mieć przy sobie większą kwotę w gotówce.

- Obdzwoniliśmy wszystkich bliższych i dalszych znajomych, całą rodzinę - dodaje Krzysztof. - Nikt nic nie wie, nikt go nie widział.
- Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że zaginiony nie prowadził praktycznie w ogóle życia towarzyskiego. Był domatorem, dużo pracował, trudno uzyskać o nim informacje - mówi prowadzący śledztwo w sprawie zaginięcia, Ryszard Zbylut.

Każdego roku brzeska policja przyjmuje około 20 zgłoszeń dotyczących zaginięć. W większości przypadków są to samowolne oddalenia, a zaginione osoby wracają lub nawiązują kontakt z rodziną.
- Niestety, bywa że te osoby popełniają samobójstwa. Ale najczęściej zostawiają czytelny ślad, na przykład list pożegnalny. Pan Kita listu nie napisał, a jego bracia twierdzą, że nie miał wrogów - mówi oficer.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie