Czy powróciły stare grzechy piłkarzy Okocimskiego?

Andrzej Mizera
Udział w bramce dla Okocimskiego w meczu z Concordią Piotrków Trybunalski miał Mateusz Wawryka (biała koszulka)
Udział w bramce dla Okocimskiego w meczu z Concordią Piotrków Trybunalski miał Mateusz Wawryka (biała koszulka) maciej pytka
Po serii niezłych meczów tym razem Okocimskiemu przytrafiły się słabszy... wynik.

- W tym spotkaniu straciliśmy dwa punkty. Pozostaje niedosyt - ocenił po końcowym gwizdku opiekun gospodarzy Krzysztof Łętocha.

Można się zastanowić, czy do podziału punktów przysłużyły się stare grzechy Okocimskiego, które od czasu do czasu dają o sobie znać.

- Potrafimy grać z wymagającymi rywalami. Kłopot jest, gdy przeciwko nam stanie przeciwnik z dolnych rejonów tabeli. Wówczas nie zawsze prezentujemy się tak, jakbyśmy chcieli - twierdził przed meczem Sławomir Jagła, obrońca "Piwoszy".

Wynik wpisuje się w te słowa. Nie wziął się jednak tylko z słabszej postawy gospodarzy. Trzeba przyznać, że mieli kilka sytuacji i powinni zadać decydujący cios rywalowi. Zabrakło odrobiny szczęścia i precyzji. Inna sprawa, że goście w Brzesku pokazali się z dobrej strony.

- Concordia to jeden z tych nielicznych zespołów z dołu tabeli, które prezentują niezłą piłkę. Wyspecjalizowała się w grze z kontraktu. Jest dobrze pod tym względem zorganizowana. Jeżeli dostanie tylko miejsce do ataku, to od razu do niego przystępuje. To jej najgroźniejsza broń, co potwierdziło się w tym pojedynku - oceniał Łętocha.

Gospodarze tym spotkaniem kończyli pierwszy maraton w rozgrywkach. Mając w zanadrzu już "klepnięty" walkower za mecz przyszłej kolejki z Hetmanem Zamość, na dłużą przerwę chcieli się udać w zwycięskich nastrojach. To w ich grze było widać od początku meczu.

Okocimski atakował. Jednak więcej przeważał w środku pola. Rzadziej w pierwszej połowie stwarzał zagrożenie pod bramką rywala.

Dopiero w 35 min w sytuacji sam na sam Gila poza polem karnym sfaulował Kaniecki. Napastnika Okocimskiego po tym starciu odwieziono do szpitala z podejrzeniem złamania żeber i uszkodzenia wątroby. W szpitalu okazało się, że jest "tylko" mocno poturbowany. Szybko go opuścił. Siedem minut później dobrze dysponowany Matras zagrał do Darmochwała. Ten mając przed sobą tylko Kanieckiego, niepotrzebnie podał do Ogara. Jego intencję "przeczytał" bramkarz Concordii, który przejął piłkę.

W doliczonym czasie gry po jednej z długich piłek Wolan uderzył w poprzeczkę.
Po przerwie śmielej atakowali goście. W 47 min Zaor z 5 metrów trafił w boczną siatkę. W 51 min Palej wygrał pojedynek sam na sam z Wolanem. Cztery minuty później Wrzesiński trafił w słupek.

W końcu Okocimski się przebudził. W 58 min Wawryka zagrał do Kisiela, a ten uderzeniem z pierwszej piłki wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

Kisiel mógł podwyższyć wynik. Jednak w 61 min nie trafił do bramki z 5 metrów. To się zemściło. W 73 min po - oczywiście - kontrze Jeremirz strzelił, Palej wybił piłkę, doszedł do niej Wiśniewski i skierował ją do siatki. Okocimski starał się jeszcze atakować, jednak bezskutecznie.

Okocimski Brzesko - Concordia Piotrków Trybunalski 1:1 (0:0)

Bramki: Kisiel 58 - Wiśniewski 73.
Sędziował: Leszek Gawron (Mielec).
Widzów: 450.
Okocimski: Palej 3 - Szymonik 3, Jagła 4, Cegliński 3, Wawryka 3 - Pyciak 3, Darmochwał 3 (54 Kostecki), Kozieł 3, Matras 4 (56 Rupa) - Gil (40 Ogar 3I), Kisiel 4 (64 Skorupski). Trener: Krzysztof Łętocha.
Concordia: Kaniecki 3 - Różycki 2 (46 Kukułka2), Kaciczak 3, Karasiak 3, Jabłecki 3 - Potocki 3 (66 Wiśniewski 3), Juszkiewicz 3, Bortnik 3 (63 Oshikoya), Wrzesiński 3 - Zaor 3(70 Jeremicz), Wolan 3. Trener: Zbigniew Karbownik.
Piłkarz meczu: Sławomir Matras.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie