Łysa Góra: wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii usłyszeli wyroki za zbiorowy gwałt

Łukasz Jaje
Wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Łysej Górze usłyszeli wyroki za zbiorowy gwałt na koleżance. Tarnowski Sąd Okręgowy skazał Przemysława Ś. na 6 lat więzienia. Katarzyna N. dostała natomiast wyrok 5 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

Katarzyna N. nie spuszczała wzroku z sędziego, Przemysław Ś. cały czas siedział z opuszczoną głową. Sędzia Tomasz Kozioł, który przewodniczył rozprawie stwierdził, że ta sprawa jest kolejnym smutnym i tragicznym przykładem całkowitej niewydolności systemu resocjalizacji nieletnich w Polsce.

Do dramatycznych zdarzeń w MOS-ie doszło 11 listopada 2010 roku. Katarzyna N. postanowiła ukarać koleżankę z ośrodka, która została uznana za "kapusia". Pochodząca z Kielc dziewczyna zebrała grupę mającą się zemścić na wówczas 15-letniej Paulinie.

- Katarzyna N. przy współpracy z innymi ustalonymi osobami znęcała się psychicznie i fizycznie nad Pauliną. Znęcanie trwało kilka godzin - mówi sędzia Tomasz Kozioł.

Kielczanka za m.in.: wielokrotne zadawanie uderzeń i kopnięć w twarz, znieważanie, wkładanie głowy do muszli klozetowej i spuszczanie na nią wody, rozbieranie i dotykanie intymnych części ciała oraz zmuszanie do imititowania tańca erotycznego dostała 2 lata więzienia. Sędzia Tomasz Kozioł skazał Katarzynę N. (4 lata więzienia) i Przemysława Ś. (6 lat więzienia) także za gwałt na Paulinie. Kara łączna dla Katarzyny N. wyniosła 5 lat pozbawienia wolności. Skazani są urodzeni w 1993 roku.

- Kiedy znęcanie dobiegło końca rozpoczął się drugi akt. Pokrzywdzona była już w swoim pokoju, gdy przyszło do niej kilka osób, w tym między innymi oskarżona Katarzyna N. - opisuje sędzia. Kielczanka złapała za głowę Pauliny i uderzyła nią o ścianę. Nastolatka nie zamierzyła na tym poprzestać i pod groźbą dalszej przemocy nakazała ofiarze wykonywać polecenia chłopców. Dwóch z nich trzymało Paulinę, jeden stał na "czatach". Oni odpowiedzą przed sądem dla nieletnich.

Paulinę zgwałcił Przemysław Ś. Zbiorowy gwałt został uwieczniony na zdjęciach i filmikach wykonanych przy pomocy telefonów komórkowych. Następnego dnia, Paulina opowiedziała swój dramat wychowawcy i psychologowi.

- Gwałcenie zbiorowe nie polega na tym, że każdy z uczestników zdarzenia musi zgwałcić ofiarę. Wystarcza, że tego dopuszcza się jedna osoba, natomiast postawa pozostałych osób służy osiągnięciu temu celowi - wyjaśnia sędzia.

Skazani prosili o uchylenie aresztu tymczasowego. Sędzia Kozioł zadecydował, że Katarzyna N. i Przemysław Ś. nadal pozostaną za kratkami. Kielczanka i urodzony w Katowicach nastolatek muszą zapłacić ofiarze po 5 tys. zł. Sąd nałożył na nich także zakaz jakiegokolowiek kontaktowania się i zbliżania do Pauliny na odległość 50 metrów przez 10 lat.

W ubiegłym roku wyrok w tej sprawie usłyszał także Tadeusz C., który był dyrektorem MOS-u podczas dramatycznych wydarzeń. Sąd skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za niedopełnienie obowiązków. - Sposób funkcjonowania tego ośrodka był sposobem przestępczym. Nie można jednak stwierdzić, że do zdarzenia doszło tylko i wyłącznie dlatego, że ośrodek źle funkcjonował - dodaje Tomasz Kozioł.

Po tragicznych wydarzeniach w ośrodku wdrożono program naprawczy. Teraz przebywają w nim tylko chłopcy.

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie