Okocimski Brzesko ponownie awansował po karnych

Andrzej Mizera
Mistrzowie końcówek i rzutów karnych. Na taki przydomek powoli zasługują piłkarze Okocimskiego Brzesko. W środę awansowali do 1/16 Pucharu Polski, po 120 minutach gry i lepszym egzekwowaniu jedenastek.

Tym razem po długim pojedynku wyeliminowali Polonię Bytom. W regulaminowym czasie gry było 1:1. Rzuty karne lepiej wykonywali piłkarze beniaminka pierwszej ligi. Wygrali w nich 4:2. Dzięki temu awansowali do kolejnej rundy, w której zagrają z Legią Warszawa. Spotkanie z Polonią Bytom było dla "Piwoszy" w tej edycji Pucharu Polski trzecim starciem, w którym grali 120 minut.

Wcześniej po dogrywce pokonali Resovię, a w rzutach karnych "odprawili" Puszczę Niepołomice. Teraz wyeliminowali spadkowicza z pierwszej ligi. Z przejścia do kolejnej rundy cieszył się trener "Piwoszy" Krzysztof Łętocha. Zaznaczył, że nie było o nie łatwo.

- Wygraliśmy mecz z bardzo dobrą drużyną. Ważne dla nas było również to, że mogliśmy się zmierzyć z zespołem, który w poprzednim sezonie grał na zapleczu ekstraklasy. Dla mojej drużyny było to przetarcie przed tym, co nas czeka wkrótce w rozgrywkach. Walczyliśmy w tym meczu przez 120 minut. Karne też trzeba umieć strzelać. Zawodnicy potwierdzili, że potrafią. W drugim meczu pucharowym tylko raz w nich spudłowaliśmy - mówi szkoleniowiec.

Cichym bohaterem pojedynku z Polonią był Aleksander Kozioł. Młody golkiper obronił dwa karne. W dogrywce powstrzymał bardzo groźnie szarżującego jednego z zawodników z Bytomia. Po końcowym gwizdku bardzo skromnie oceniał swoje wyczyny. - Nie czuję się bohaterem. To miano należy się całej drużynie. Walczyła na boisku od pierwszej do ostatniej minuty. Udało mi się obronić dwie jedenastki. By wygrać, nasi zawodnicy musieli je strzelić. Ta sztuka im się udała. Polonia, zgodnie z moimi przewidywaniami, okazała się bardzo wymagającym przeciwnikiem. W jej składzie było kilku dobrych piłkarzy. Teraz przed nami Legia Warszawa, drużyna, której nikomu nie trzeba przedstawiać - mówi bramkarz z Brzeska.

Ozdobą środowego meczu była piękna bramka z rzutu wolnego Piotra Darmochwała. Jej strzelec przekonywał, że miał inne zamiary.
- Przyznam szczerze, że chciałem dośrodkować, ale tak się stało, że piłka wpadła do bramki - powiedział.

W środę wyjaśniło się, że Okocimski w niedzielę zmierzy się w 1/16 Pucharu Polski z Legią Warszawa. Planowany w tym terminie mecz ligowy z Cracovią został przełożony na inny dzień.

Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z twojej okolicy. Zapisz się do newslettera!

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie