Sąd uniewinnił 84-letniego ubeka z Brzeska

Paulina Korbut
Zdzisław Sz. (z prawej) podczas ogłoszenia wyroku w Brzesku
Zdzisław Sz. (z prawej) podczas ogłoszenia wyroku w Brzesku Paulina Korbut
Jest wyrok w głośnej sprawie Zdzisława Sz., byłego funkcjonariusza Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Brzesku. Sąd uznał, że 84-latek jest niewinny zarzucanych mu przez prokuratora IPN czynów. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Ta sprawa ciągnęła się od ponad 20 lat - w 1991 roku ruszyło całe postępowanie dotyczące funkcjonariuszy pracujących w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Brzesku.

I ten upływ czasu odcisnął ogromny ślad na procesie. Większość bezpośrednich świadków już nie żyje. Franciszek S. - jedyny żyjący poszkodowany w sprawie Zdzisława Sz.- ma ponad 90 lat. - Franciszek S. był przesłuchiwany aż trzykrotnie.

Pierwszy raz w 1994 roku, potem w 2008 i ostatnio, w 2012 roku. W zeznaniach tych jest wiele niejasności, a nawet sprzeczności, dlatego nie można ich uznać za wystarczający materiał do stwierdzenia winy Zdzisława Sz. A właśnie zeznania poszkodowanego stanowią większość materiału dowodowego zebranego w tej sprawie przez śledczych - uzasadniał wyrok sędzia Zbigniew Małysa, przewodniczący wydziału karnego w Sądzie Rejonowym w Brzesku.

Śledczy IPN zarzucali Zdzisławowi Sz. popełnienie zbrodni komunistycznej w 1950 roku i żądali kary 2 lat więzienia. Tymczasem, jak stwierdził sąd, nie udało się im wystarczająco udowodnić, że Sz. brutalnie przesłuchiwał Franciszka S. w związku z jego działalnością opozycyjną. - Zebrane dokumenty nie popierają tezy, że sprawa miała kontekst polityczny. S. i inni zatrzymani wtedy ludzie byli przesłuchiwani przede wszystkim w związku z zabiciem i ograbieniem żołnierza radzieckiego - dodaje sędzia.

Sędzia podkreślał, że zdaje sobie sprawę, iż pokrzywdzony S. ma już ponad 90 lat i jego pamięć nie jest najlepsza. - Sąd, mając świadomość ówczesnych realiów, nie podważa tego, że Franciszek S. był bity. Brak jednak dowodów, że winę za to ponosi Sz. Dlatego zgodnie z zasadami panującymi w każdym państwie prawa, wszelkie wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego - powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Małysa.

Po ogłoszeniu wyroku Zdzisław Sz. nie był skory do rozmowy z dziennikarzami. + Wyrok jest sprawiedliwy - powiedział krótko.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie