Sławomir Jagła: to dobry wybór

Andrzej Mizera
Maciej Pytka
Po cichu liczę, że zacznę grać jako defensywny pomocnik. Jak będzie, to zobaczymy - powiedział w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Sławomir Jagła, piłkarz Okocimskiego Brzesko.

Twoje pozostanie w zespole Okocimskiego Brzesko nie było pewne. Ostatecznie związałeś się z naszym klubem nową umową. Co o tym przeważyło?
Zdecydowanie prezesów, z którymi ostatecznie doszedłem do porozumienia. Nie miałem też innej konkretnej oferty. Pozostałem w Brzesku i liczę, że to będzie dobry wybór.

Jesteś jednym z ostatnich dinozaurów starej ekipy Okocimskiego...
Nie da się tego ukryć. Pod względem liczby występów z obecnej kadry jestem liderem. Doganiają mnie w tym rankingu Jarosław Palej i Daniel Policht. Stara gwardia w naszym zespole się wykrusza.

W trakcie przygotowań w waszym zespole zaszło sporo zmian. Jak może to wpłynąć na Waszą dyspozycję?
To chyba tradycja, że w przerwie letniej jest u nas duży ruch personalny. Nie inaczej było tym razem. Mam nadzieję, że zmiany, jakie teraz zaszły w naszej drużynie, wyjdą nam na dobre i będziemy liczącym się zespołem w drugiej lidze.

Jak po ostatnich zmianach widzisz swoje miejsce w drużynie?
Na mojej nominalnej pozycji jest czterech stoperów. Grać może tylko dwóch. Rywalizacja jest duża. Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak na pewno nie odpuszczę.

Może większą szansę gry będziesz miał jako defensywny pomocnik. Zdarzało ci się grać na tej pozycji, i to z dobrym skutkiem
Po cichu liczę, że właśnie tam zacznę grać. Jak będzie, to zobaczymy. Dla mnie nie ma żadnej różnicy, czy gram w obronie, czy też defensywie.

Pozostało niewiele czasu. W tym roku rywalizacja w waszej klasie zapowiada się o wiele trudniej.
Zagra w niej aż trzech spadkowiczów. Każdy z nich będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Pozostałe zespoły również nie próżnują. Wzmacniają się ciekawymi zawodnikami. Na ich tle jednak nie jesteśmy bez szans. Naszą siłą będzie z pewnością mobilizacja i kolektyw.

Czy jeszcze powracacie do końcówki ostatniego sezonu i przegranej batalii o pierwszą ligę?
Niedosyt pozostał. Nie robimy z tego tragedii. Postaramy się w obecnych rozgrywkach pokazać się z jak najlepszej strony.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie