Spór o śmieci nierozwiązany

ZOFIA SITARZ
Zaostrza się "śmieciowy" konflikt w Brzesku. Największy odbiorca odpadów, miejska spółka Brzeskie Zakłady Komunalne, mimo iż radni nie podjęli jeszcze uchwały ustalającej górny pułap stawek za wywóz odpadów, już wysłała ...

Zaostrza się "śmieciowy" konflikt w Brzesku. Największy odbiorca odpadów, miejska spółka Brzeskie Zakłady Komunalne, mimo iż radni nie podjęli jeszcze uchwały ustalającej górny pułap stawek za wywóz odpadów, już wysłała mieszkańcom faktury na ten rok. Rzecz jasna z wyższymi niż w 2007 roku cenami. Radni podnieśli raban, że nie zgadzają się z propozycjami cenowymi BZK. Ich zdaniem są one za wysokie.

I podkreślają, że spółka wprowadziła nowe ceny niezgodnie z prawem.
Prezes Brzeskich Zakładów Komunalnych Janusz Filip wyjaśnia, że nowe ceny nie wzięły się z kapelusza, ale wynikają z prostego rachunku ekonomicznego.
- Radni muszą zadać sobie trochę trudu i policzyć, ile firma faktycznie płaci za odbiór śmieci. Liczby nie kłamią, wszystko jest na papierze - mówi prezes.

O ile jednak zarówno radni jak producenci odpadów skłonni są pogodzić się z nowymi stawkami za ich wywóz, to nadal wiele emocji budzi fakt, że BZK każą płacić każdorazowo 2 złote za worek na odpady segregowane. Stawka nie jest może zbyt wygórowana, jednak zarządzający gminą obawiają się, że będzie pewną blokadą jeżeli chodzi o segregację śmieci, a także o to, że zaprzepaszczony zostanie kilkuletni dorobek w tym względzie. Samorządowcy boją się powrotu dzikich wysypisk.
- Odbiór worka odpadów segregowanych kosztuje firmę 3,5 złotego, klient zapłaci 2 złote, więc w dalszym ciągu będziemy to przedsięwzięcie dotować. Nie możemy sobie jednak pozwolić na to, aby finansować je w całości - dodaje prezes Filip.

Zupełnie innego zdania jest jednak burmistrz Bogusław Babicz. - Segregacja powinna być dla mieszkańców w dalszym ciągu darmowa - przekonuje Babicz. - BZK powinny podjąć działania mające na celu pozyskanie pieniędzy na ten cel w wojewódzkim bądź narodowym funduszu ochrony środowiska. Tu nie chodzi tylko o pieniądze, ale także o edukację ekologiczną. Jak spór się zakończy, na razie trudno przewidzieć. Być może decyzje w tej sprawie zapadną już na najbliższej sesji rady miejskiej, która odbędzie się pod koniec miesiąca.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie