Straży w Tarnowie brakuje pół miliona złotych, w Brzesku - 200 tysięcy

Andrzej Skórka
Fot. Andrzej Skórka
Każdy strażak w regionie musi pamiętać, żeby wyłączać zbędne żarówki, a w czasie mrozów szczelnie domykać drzwi. Jeśli nie będą oszczędzać, pieniędzy zabraknie na paliwo do wozów bojowych.

To niejedyne efekty cięć kosztem straży w budżecie państwa. Zakupy nowego sprzętu pozostaną w sferze marzeń. Do tej pory problemy z "krótką budżetową kołdrą" dotykały przede wszystkim policjantów. Już w zeszłym roku uderzyły w nich znaczące cięcia kosztów i drastyczne oszczędności.

Teraz z kryzysową rzeczywistością muszą zmierzyć się strażacy. W Komendzie Miejskiej PSP w Tarnowie plan oszczędnościowy właśnie jest wdrażany. Na wydatki rzeczowe w tym roku ratownicy dostali o 45 procent pieniędzy mniej niż przed rokiem. To oznacza brak około pół miliona złotych na zakup paliwa, umundurowania, części zamiennych czy opłaty za prąd i wodę.

- Odkąd pamiętam, to najsłabszy nasz budżet - mówi Tadeusz Sitko, szef tarnowskich strażaków. W służbie od 21 lat. W znacznie mniejszym Brzesku braki finansowe PSP szacowane są w tej chwili na 150-200 tysięcy złotych. Oszczędności mają jeden priorytet - w kasie nie może braknąć pieniędzy na paliwo. W zmniejszeniu wydatków pomóc ma ograniczenie liczby ćwiczeń. A jeśli już, to będą one prowadzone "na sucho", czyli bez kropli wody oraz piany.

- Redukujemy używanie sprzętu silnikowego w trakcie ćwiczeń, właśnie ze względu na paliwo - dodaje Dariusz Pęcak, komendant straży w Brzesku. Jednostka nie będzie też wysyłać ludzi na płatne szkolenia.
Ich koledzy w Tarnowie zrezygnowali m.in. w tym roku z organizowania zawodów w sporcie pożarniczym dla druhów z OSP.

- Zrobimy wszystko, żeby nie doszło do naruszenia gotowości bojowej jednostki - zarzeka się komendant Sitko. Strażacy zapewniają, że odmowa wyjazdu na akcję nie wchodzi w grę. - Nawet gdybyśmy mieli jeździć na paliwie z własnych samochodów - dodają.

Wiele jednak zależy od natury. Powódź, taka jak w roku ubiegłym, mogłaby jeszcze bardziej skomplikować sytuację. - Mam nadzieję, że nie dojdzie do ostateczności i sięgania do kieszeni strażaków, poprzez niewypłacanie im na przykład świadczeń socjalnych - mówi Dariusz Pęcak. Sytuacji nie zmieni nawet niedawna informacja o zwiększeniu projektu budżetu dla PSP w Małopolsce o 1,5 mln zł.

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie