Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Brzeski rynek odarty z piwnego symbolu

Małgorzata Więcek-Cebula
Beczka została rozebrana podczas prowadzonych prac
Beczka została rozebrana podczas prowadzonych prac Małgorzata Więcek-Cebula
Wieloletnia ozdoba brzeskiego Rynku, nieoficjalny symbol miasta, który pokazywał nierozerwalny związek miasta i działającego w nim Browaru Okocim - znikinie. Beczkę z Rynku usunie miasto z powodu robót modernizacyjnych. Obiekt nie wróci już na swoje miejsce.

Nie wszyscy brzeszczanie uważają jednak, że jest to dobre rozwiązanie. "Eksmisja" piwnego symbolu Brzeska jest gorąco dyskutowana. Jerzy Tyrkiel, wiceburmistrz Brzeska, podkreśla, że drewniany symbol, który przez dziesiątki lat był kojarzony z miastem, na pewno nie zniknie z jego krajobrazu. - Na Rynku się nie pojawi, ponieważ nie wpisuje się w nowy charakter tego miejsca. Takie zdanie na ten temat ma przede wszystkim konserwator zabytków - wyjaśnia samorządowiec.

Drewniana piwna beczka ozdobiona dwoma koziołkami trafi najprawdopodobniej do miejscowego browaru. - Myślę, że świetnie wpisze się w tworzoną na terenie zakładu trasę turystyczną - przekonuje wiceburmistrz Tyrkiel.

Pomysł usunięcia z centrum miasta symbolu piwnego Brzeska ma wśród mieszkańców swoich zwolenników , a także przeciwników. - Powinniśmy pielęgnować tradycję. Nawet jeśli ta beczka zdobiła Rynek tylko przez kilkadziesiąt lat, jest to dla mnie wystarczająco dobry powód, żeby pozostała - przekonuje Stanisława Wilk z Brzeska.

Inne zdanie na ten temat ma Krzysztof Miśno, pochodzący z piwnego grodu student jednej z krakowskich uczelni. - Wszystko się zmienia, miejskie przestrzenie też. Powstają nowe budynki. Jeśli taki symbol nie pasuje do nowego wizerunku centrum, to nie można go tu na siłę umieszczać. Byłby to przecież przysłowiowy kwiatek do kożucha - dodaje.

Część pytanych przez nas mieszkańców Brzeska chwali jednak pomysł oddania beczki miejscowym piwowarom. - Przecież to przede wszystkim symbol browaru, dlatego uważam, że to najlepsze miejsce - przekonuje Mikołaj Rosiek, jeden z brzeskich licealistów. Zdemontowana beczka zostanie zabezpieczona przed zniszczeniem, a następnie przewieziona do brzeskiego browaru. Samorządowcy utrzymują, że ma być prezentem dla "Okocimia", który w tym roku świętuje 165 lat istnienia.

Skąd się wzięła drewniana beczka?

Ten niekwestionowany symbol Brzeska, ale także element dekoracyjny miasta, który do tej pory widniał niemal na każdej widokówce piwnego grodu, na Rynku został umieszczony najprawdopodobniej w latach powojennych. Dokładnej daty i okoliczności jednak nikt z brzeskiego magistratu nie pamięta. Urzędnicy obiecują, że sprawę wyjaśnią.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na brzesko.naszemiasto.pl Nasze Miasto