Jadowniki: oddany kronikarz

Łukasz Jaje
Józef Mól prezentuje zeszyty, w których znajdują się relację z meczów Jadowniczanki oraz informacje z OSP
Józef Mól prezentuje zeszyty, w których znajdują się relację z meczów Jadowniczanki oraz informacje z OSP Łukasz Jaje
Minęło 27 lat od dnia, gdy Józef Mól po raz pierwszy napisał relację z meczu Jadowniczanki Jadowniki. Lata leciały, a pan Józef zapisywał kolejne zeszyty. Ostatnie spotkanie było 1001, które opisał.

Niestrudzony kronikarz prowadzi również zapiski z działalności miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.

Jeden z zeszytów jest szczególnie ważny. Znajdują się w nim zdjęcia i informacje z wydarzeń, o którym mieszkańcy Jadownik mówią z poruszeniem po dzień dzisiejszy. Piątego października 1984 r. lokalna drużyna podejmowała u siebie w meczu 1/16 Pucharu Polski wielki Widzew Łódź z Dziekanowskim i Smolarkiem na czele. Na stadionie i jego okolicach zasiadło 12 tysięcy widzów. Obecnie Jadowniki mają... prawie pięć tysięcy mieszkańców.

- Szef brzeskiej milicji aż złapał się za głowę, gdy usłyszał, ile biletów sprzedaliśmy. To było wielkie święto. Przyjechały telewizje z Krakowa, Łodzi, a nawet Warszawy. Mnóstwo dziennikarzy. Nawet Andrzej Szeląg relacjonował to spotkanie. Radości z tego wydarzenia nie zmąciła nam nawet porażka 1:7 - opowiada Józef Mól. 67-latek jest związany z klubem praktycznie przez całe życie. Najpierw był piłkarzem, jednak jego karierę przekreśliła kontuzja.

Później został działaczem i kronikarzem Jadowniczanki, z którą zwiedził pół Polski.
- Pasja męża powoduje, że nie ma go całymi dniami w domu. Ja sama nie chodzę na mecze - stwierdza pani Zofia, małżonka Józefa Mola.
Działalność mieszkańca Jadownik nie kończy się na futbolu. Jest on również m.in. w zarządzie OSP w tej miejscowości.

- Przez lata nie prowadzono kronik ze straży. Ja zdobyłem odpowiednie doświadczenie przy Jadowniczance. Postanowiłem więc wykorzystać je przy opisywaniu dziejów naszej jednostki OSP. Udało mi się zebrać archiwalne zdjęcia i wiadomości już z lat sześćdziesiątych.

Teraz na bieżąco prowadzę kronikę - opowiada.
Józef Mól zapewnia, że nie zamierza zaprzestać pisania. Na podstawie jego kronik powstały nawet trzy prace magisterskie. Ma też dwa marzenia. Jednym z nich jest powrót jego ukochanej Jadowniczanki do IV ligi.

- Drugie to nadanie naszemu stadionowi imienia Jana Dadeja. Świętej pamięci prezes był wspaniałym człowiekiem, który własnymi rękoma zbudował ten obiekt - kończy kronikarz z Jadownik dodając, że jego syn oraz wnuczkowie także kochają piłkę. 15-letni Tomek jest nawet najlepszym strzelcem juniorów.

Pokaż, kogo popierasz. Już dziś oddaj głos na burmistrza Brzeska
Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl:**
Fałszywy hrabia leczył seksem grozi mu 12 lat więzienia
Maciej Szumowski stał się legendą. Idź jego drogą. Wejdź na szumowski.eu
A może to Ciebie szukamy? Zostańmiss internetuwojewództwa małopolskiego**

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Waldi
Super. Wielki Człowiek
Dodaj ogłoszenie