Okocimski: dużo walki, okazji niewiele i jest remis

Andrzej Mizera
Łukasz Rupa z Okocimskiego Brzesko nie miał w sobotę łatwego zadania z Pawłem Byrskim z Olimpii Elbąg
Łukasz Rupa z Okocimskiego Brzesko nie miał w sobotę łatwego zadania z Pawłem Byrskim z Olimpii Elbąg maciej pytka
Po serii dobrych spotkań, z dużą nadzieją do pojedynku z Olimpią podchodził zespół "Piwoszy". Drużyna liczyła, że zwycięstwo pomoże nie tylko wskoczyć na wyższą pozycję w tabeli, ale też zmniejszy dystans do uciekającej czołówki. Celu nie udało się ostatecznie zrealizować.

Olimpia w Brzesku potwierdziła, że jest bardzo groźną drużyną, która bez względu na to, czy gra u siebie czy też na wyjeździe, stawia bardzo wysoko poprzeczkę. Wprawdzie podczas pojedynku kibice nie oglądali wielu okazji do zdobycia bramki, jednak wielkiego zaangażowania i to obu zespołom nie można odmówić.

- Spotkanie przebiegało pod znakiem olbrzymiej determinacji. Zawodnicy Okocimskiego i Olimpii na boisku zostawili bardzo dużo zdrowia. Z pewnością się starali. Padł remis. Można powiedzieć, że całe spotkanie układało się właśnie pod podział punktów. Chcieliśmy wygrać, ale jeśli nie można sięgnąć po całą pulę, trzeba się cieszyć z jednego oczka - mówił po zawodach Lesław Kołodziej, wiceprezes Okocimskiego.

Goście przygotowywali się bardzo starannie do tego spotkania. Nagrywali m.in. mecz "Piwoszy" w Pruszkowie. Jednak również dla podopiecznych Krzysztofa Łętochy ich postawa nie była dużym zaskoczeniem.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, jak zagra Olimpia. Była cofnięta, próbowała jednak też grać z kontry - dodaje Kołodziej.
W bramce Okocimskiego pierwszy raz w tym sezonie od początku wystąpił Jarosław Palej. Zastąpił pauzującego za czerwoną kartkę Dariusza Trelę. W obronie zagrał Sławomir Jagła. Jego powrót po kontuzji był bardzo udany. Już w 6 min, po uderzeniu Bułki wybił piłkę z linii bramkowej. Kilka minut później odważnym wślizgiem powstrzymał Jackiewicza.

Pierwsza połowa należała jednak do gości. W 8 min po nieporozumieniu na linii Urbański - Palej sytuację wykorzystuje Bułka. Strzela, ale w ostatniej chwili golkiper gospodarzy dobrze zainterweniował.

Okocimski również stwarzał sobie okazje. Najpierw w 32 min Litwiniuk z ostrego kąta próbował pokonać Sobańskiego. W końcówce pierwszej połowy Trznadel znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego strzał nie sprawił żadnych kłopotów golkiperowi gości. Po zmianie stron na boisku rozpoczęła się dominacja gospodarzy. Z małym wyjątkiem. Zaraz po wznowieniu gry groźny strzał Liszki z kilku metrów przytomnie wybił Palej. W późniejszych minutach uderzenia Popiela czy Rupy nie wpadły do bramki.

W 80 min z prezentu bramkarza Olimpii mógł skorzystać Głaz. Golkiper z Elbląga zaczął się kiwać, jednak udało mu się zapobiec utracie piłki. Ostatecznie pojedynek zakończył się podziałem punktów, z którego bardziej cieszyli się zawodnicy z Elbląga.

Okocimski Brzesko - Olimpia Elbląg 0:0
Sędziował: Leszek Gawron (Mielec).
Widzów: 400.
Okocimski: Palej 4 - Szymonik 3, Urbański 3, Jagła 4, Pawłowicz 3 - Rupa 3, Darmochwał 2 (57 Baliga), Kostecki 2 (54 Wojcieszyński), Litwyniuk 3 - Kisiel 2I (64 Popiela), Trznadel 3 (73 Głaz). Trener: Krzysztof Łętocha.
Olimpia: Sobański 3 - Loda 3, Dremliuk 3, Sobieraj 3, Byrski 3 - Liszko 2, Matwijów 3 (84 M.Pietroń), Trela 3, Bułka 3 - Rożnik 2 (69 Ł.Pietroń), Jackiewicz 3. Trener: Tomasz Arteniuk.
Piłkarz meczu: Sławomir Jagła

Kogo powoła nowy selekcjoner?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie