Okocimskie Brzesko: niedosyt po meczu

Andrzej Mizera
Pawłowicz (biała koszulka) zadebiutował w Otwocku
Pawłowicz (biała koszulka) zadebiutował w Otwocku Maciej Pytka
Niezadowoleni wracali z Otwocka gracze Okocimskiego Brzesko. W rundzie przedwstępnej pucharu Polski ulegli Startowi 0:1.

Przed tym pojedynkiem w ekipie "Piwoszy" wiało optymizmem. - W Otwocku zawsze nam się dobrze grało - przekonywał Lesław Kołodziej, wiceprezes klubu. Nadziei na dobry wyniki nie ukrywał też prezes Józef Gawenda.

- Chcemy zaliczyć dobry występ. Fajnie byłoby powtórzyć zeszłoroczne osiągnięcie, gdy w Brzesku gościliśmy Arkę Gdynia - mówił. Tak się jednak nie stało. Okocimski przegrał, a przyczyniła się do tego kiepska skuteczność zespołu.

- Mieliśmy inicjatywę, przeważaliśmy. Możliwe, że pojedynek inaczej by się ułożył, gdyby swoje okazje wykorzystali Popiela czy Trznadel - uważa wiceprezes Kołodziej. I właśnie na ten element głównie zwracał uwagę opiekun "Piwoszy" Krzysztof Łętocha, cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.

- Mój zespół lepiej się prezentował. Zabrakło tylko dobrze wykorzystanych okazji. Gdyby tak się stało, to mecz z pewnością inaczej by się ułożył. Wykorzystał to rywal - mówi Łętocha.

Okocimski w 90 minucie wyciągał asa z rękawa. Jednak karnego nie wykorzystał Piotr Darochwał.
- Rzut karny to zawsze jest loteria. Nie zdołaliśmy wykorzystać "jedenastki" i przegraliśmy mecz na własne życzenie. Po tym spotkaniu jestem przekonany, że nasza praca idzie w dobrym kierunku. Jest kilka rzeczy, które chciałbym poprawić. Dotyczy to jednak nowych graczy. Liczę, na to, że każdy z nich wnosi coś pozytywnego do zespołu. Już czekam na inaugurację ligi. Będziemy koncentrować się nad skutecznością - dodaje Łętocha (cytat za okocimski.com).

W Brzesku dopinane są sprawy kadrowe. Wczoraj czekano na napastnika Gabriela Pisarika, który miał przywieźć dokumenty uprawniające go do gry. W zespole "Piwoszy" liczą na skuteczność tego napastnika. Strzelanie bramek, przynajmniej w poprzednim sezonie, szło mu wybornie. W barwach słowackiego trzecioligowca (nasza czwarta liga) z 21 trafieniami był jednym z najlepszych strzelców drużyny. On przyczynił się do awansu Partizna do 2. ligi.

Jesienią w barwach Okocimskiego raczej nie zobaczymy Michała Skorupskiego. Zawodnik ma być wypożyczony do innego klubu.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie